poniedziałek, 6 lutego 2012

Wyszłam tu jak mały karakan, krasnal z gębą jak chomik ale za oknem -16 a ja sobie nie mogę wybaczyć , że nie mam żadnego zestawu... haha już mam mam nadzieję,że choć trochę uśmiechniecie się na mój widok
Wczoraj zapomniałam spytać jak weekend!!! ??? Moja sobota w szkole, zaliczony egzamin potem obiad, pranie i film a niedziela ze śniadaniem w łóżku i szlafrokiem przez cały dzień wraz z chipsami i goframi

czapka/rękawiczki - Stradivarius
szalik - Orsay
kurtka - Pull and Bear
buty - no name
spodnie - Zara
bluza - New York






4 komentarze:

  1. świetny blog :)
    z przyjemnością go odwiedzam
    zapraszam do mnie , mnóstwo inspiracji
    www.fpshoots.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. dlatego warto robić zdjęcia w domu, gdzie a) jest ciepło, b) wszystko dobrze widać:)

    OdpowiedzUsuń