niedziela, 27 kwietnia 2014

Sport Chick

Spóźniłam się bo miałam zrobić wpis ślubny na 100 dni przed ślubem a tu dziś już 97 :D Dziś pokażę Wam kolejną stylizację a o moich nowych dylematach ślubnych następnym razem :P Dziś dzień taki jak najbardziej lubię : rower, trawka, piwko, obiad na mieście czyli totalny chill! Nie trzeba myśleć o pracy, sprzątaniu czy obiedzie po prostu jedyne co mnie interesowało to słońce i napompowane opony :) bluzka - SinSay spodnie - Bershka kurtka - Tally Weijl buty - Reebok

3 komentarze:

  1. Wyglądasz świetnie w takiej stylizacji! Ba ! Nawet bardzo za młodo na branie ślubu ;)

    OdpowiedzUsuń